Zadzwoń: 606 489 864

adres: Zobacz na mapie

Whisky

whiskyispaniel1  Whiskiego wzięliśmy ze schroniska w październiku 2010 r. Zauroczył nas od pierwszej chwili swoim pozytywnym wesołym nastawieniem –aż trudno było uwierzyć, że był psem do uspania z powodu 2 nieudanych adopcji.  Nasze zdziwienie było ogromne, gdy już pierwszego dnia zdominował dwa psy siostry, w domu warczał, chciał ustalać zasady – bardzo chciał wszystkimi po prostu rządzić. Na spacerach był „głuchy” na nasze komendy, odwracał pysk od smakołyków, ciągnął na smyczy tak mocno, że się dusił (miał aż siny j język). Drugiego dnia z nami zerwał się ze smyczy po wieczornym spacerze i z nosem przy ziemi pobiegł do przyległego lasu … Wrócił następnego ranka o 7.30 głośnym szczekaniem upominając się o śniadanie.  Poszliśmy do naszych cudownych Pań weterynarzek, aby go odrobaczyć i zaczipować, a tam po radosnym powitaniu – gdy tylko stanął do badania przy pierwszym dotknięciu grzbietu – odgryzłby rękę, gdyby miał większe zęby…  Oglądaliśmy systematycznie odcinki Cesara Milana, czytaliśmy książki polecone przez dr Kasię i dr Monikę …. wyznaczyliśmy zasady, aby nasz kochany „Warczuś” był słodziakiem dla wszystkich z naszego domu.  Przez pierwszą zimę codziennie przebiegaliśmy po lesie na smyczy około 5-10 km. Z sukcesem odnajdując zwierzynę leśną, np. dzika podczas snu 🙂  Wiosną poszliśmy na kurs posłuszeństwa oraz kurs tropienia. Momentalnie Whisky nauczył się komend i sztuczek, ale gdy tylko miał iść na smyczy –w dalszym ciągu był głuchy „jak pień” z merdającym ogonem i nosem przy ziemi. Na kursie powiedziano nam, że nasz pies NIGDY nie będzie mógł być spuszczony ze smyczy i najlepiej, aby nie wyprowadzać go na spacery do lasu … hhmm… tylko, że my mieszkamy przy lesie!!  Do spuszczenia Whiskiego ze smyczy przekonały nas nasze Panie weterynarzki. Wszystkie cenne rady uzyskane w gabinecie od Pań doktor zaowocowały tym, że aktualnie potrafi iść tą samą ścieżką, co my w odległości 15 m, na skrzyżowaniu dróg czeka, w którą stronę idziemy, a jak pójdzie za świeżym śladem zwierzyny – to nie na dłużej niż 10 minut. Wcześniej widzieliśmy psa podczas godzinnego spaceru 3 razy po 1 minucie…  Poza nienagannym zachowaniem w domu (cały czas przestrzegamy zasad) i wzorowym zachowaniem w gabinecie weterynarii – jest cały czas kochanym pełnym energii psiakiem, dla którego są trzy najważniejsze rzeczy na świecie:      1. My     2. Spacer     3. „Micha” i smakołyki  Decydując się na jakąś rasę psa naprawdę warto poczytać o jej predyspozycjach i do czego została ona przez ludzi stworzona. Spaniel to pies myśliwski, który może być cudownym kanapowym psem rodzinnym bez cienia agresji do domowników, jak i gości w wieku od dni 5 do lat 105, ale pod warunkiem, że będzie miał min. 1,5 h spacer z właścicielem bez smyczy w terenie.

Serdecznie pozdrawiamy!
Marta i Ryszard